Dostawy w systemie Just-in-Time (dokładnie na czas) to usługa, w której nie płaci się jedynie za przemieszczenie towaru z punktu A do punktu B, ale przede wszystkim za niezawodność i precyzję. Zatrzymanie linii montażowej z powodu spóźnionej ciężarówki generuje dla fabryki gigantyczne straty, dlatego w tym modelu współpracy nie ma miejsca na ryzyko czy szukanie oszczędności kosztem jakości.
Wycena transportu krytycznego czasowo rządzi się innymi prawami niż standardowy fracht, uwzględniając konieczność angażowania dedykowanych zasobów czy gwarantowania dostępności aut poza kolejnością. Jako przewoźnik transportowy dysponujący własną flotą doskonale rozumiemy ciężar tej odpowiedzialności i wiemy, że na szali leży ciągłość biznesowa naszych Klientów.
W tym artykule wyjaśniamy, dlaczego terminowość kosztuje i co dokładnie składa się na cenę usługi, która zapewnia spokój menedżerom logistyki w zakładach produkcyjnych.
Transport standardowy vs. Just-in-Time (JIT) – dlaczego precyzja kosztuje?
Aby zrozumieć różnicę w wycenie, należy najpierw zdefiniować odmienną logikę stojącą za tymi dwoma typami usług.
W transporcie standardowym priorytetem jest optymalizacja kosztów i wypełnienie przestrzeni ładunkowej. Przewoźnik ma zazwyczaj pewną elastyczność – towar może dotrzeć do odbiorcy „w ciągu dnia” lub w szerokim przedziale czasowym. Pozwala to dyspozytorom na łączenie ładunków (doładunki) i planowanie trasy w taki sposób, aby zminimalizować puste przebiegi. W tym modelu niska cena wynika z faktu, że to harmonogram transportu dyktuje w pewnym stopniu rytm dostaw.
W modelu transportu drogowego Just-in-Time (JIT) ta relacja zostaje odwrócona. Tutaj transport staje się integralną częścią linii produkcyjnej klienta, pełniąc funkcję „magazynu na kołach”.
Ciężarówka musi podstawić się pod rampę nie tylko w konkretnym dniu, ale o ściśle określonej godzinie (często z tolerancją +/- 15 minut), aby komponenty trafiły bezpośrednio na montaż. Ta precyzja wymusza na nas, jako przewoźniku, rezygnację z jakiejkolwiek elastyczności.
Wyższa cena frachtu JIT wynika z konieczności utworzenia tzw. buforów bezpieczeństwa. Planując transport standardowy na trasie 1000 km, zakładamy realny czas przejazdu.
Planując transport JIT na tej samej trasie, musimy ograniczyć ryzyka transportowe i doliczyć margines czasu na nieprzewidziane zdarzenia drogowe (korki, wypadek, kontrola ITD). Oznacza to, że kierowca często dociera w okolice miejsca rozładunku 2-3 godziny przed terminem i czeka na parkingu na swoje „okno”. W tym czasie auto nie zarabia, nie realizuje innego zlecenia, a kierowca „spala” swój czas pracy.
Klient płaci więc nie tylko za same kilometry, ale za pełną dyspozycyjność zasobów i rezerwację czasu, który w standardowym transporcie zostałby spożytkowany na kolejne kilometry. Precyzja jest usługą premium, ponieważ eliminuje po stronie klienta kosztowne magazynowanie, przenosząc ciężar logistyczny na przewoźnika.
W osobnym artykule wyjaśniamy, co wpływa na cenę dostaw sekwencyjnych.
Podwójna obsada – kiedy czas tranzytu jest ważniejszy niż cena?
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na drastyczne skrócenie czasu dostawy w transporcie drogowym jest wysłanie w trasę załogi dwuosobowej. W standardowym modelu pracy „jeden kierowca – jedno auto”, samochód spędza w bezruchu niemal połowę doby. Wynika to ze sztywnych przepisów o czasie pracy kierowców, które wymuszają 11-godzinny (lub w określonych przypadkach 9-godzinny) odpoczynek dobowy. Oznacza to, że towar fizycznie przybliża się do celu tylko przez około 9-10 godzin dziennie. W logistyce Just-in-Time, gdzie liczy się każda minuta, takie przestoje są często nieakceptowalne.
Rozwiązaniem jest podwójna obsada. Gdy jeden kierowca prowadzi, drugi odpoczywa w kabinie, a samochód zatrzymuje się w zasadzie tylko na tankowanie i krótkie przerwy techniczne. Pozwala to na utrzymanie pojazdu w ciągłym ruchu przez 20, a w niektórych przypadkach nawet 21 godzin na dobę. Dzięki temu dystans, którego pokonanie pojedynczemu kierowcy zajęłoby trzy dni, zespół dwuosobowy jest w stanie przejechać w niespełna 30-40 godzin. Jest to kluczowe przy długich trasach międzynarodowych, na przykład z Hiszpanii czy Portugalii do Polski, gdzie skrócenie tranzytu o połowę pozwala utrzymać ciągłość produkcji bez konieczności korzystania z niezwykle drogiego transportu lotniczego.
Należy jednak pamiętać, że usługa ta wiąże się z wyraźnie wyższym kosztem frachtu. Wycena transportu w podwójnej obsadzie musi uwzględniać wynagrodzenie oraz diety dla dwóch pracowników, przy czym ładowność auta pozostaje bez zmian (przewozimy ten sam jeden ładunek). Dodatkowo, operowanie w tym trybie jest dla nas wyzwaniem logistycznym – wymaga idealnego zgrania grafików kierowców i posiadania odpowiedniej kadry, która potrafi zgodnie współpracować w ciasnej kabinie przez wiele dni. Dla klienta wyższa stawka jest jednak zazwyczaj i tak nieporównywalnie niższa niż kary umowne za zatrzymanie linii produkcyjnej odbiorcy.
Rezerwacja dedykowanego auta oraz gotowość do podjęcia zlecenia
W standardowym modelu drobnicowym czy transporcie doładunkowym (LTL), priorytetem przewoźnika jest maksymalne wypełnienie naczepy. Auto nie wyjedzie z magazynu, dopóki dyspozytor nie znajdzie wystarczającej liczby palet, by trasa była rentowna. Koszt przewozu rozkłada się wówczas na wielu nadawców. W transporcie Just-in-Time ta logika nie ma prawa bytu.
Wycena usługi JIT opiera się na rezerwacji zdolności przewozowej, a nie na liczbie faktycznie zajętych miejsc paletowych. Samochód musi wyjechać dokładnie wtedy, kiedy wymaga tego harmonogram produkcji – niezależnie od tego, czy na naczepie znajduje się 33 palety, czy tylko 3 kluczowe komponenty.
Oczywiście, w ramach jednego zlecenia możliwe są doładunki (np. zbiórka towaru z kilku miejsc), ale są to operacje zaplanowane w ramach jednego procesu logistycznego. Najważniejsze jest to, że jako przewoźnik nie możemy „dopychać” auta towarem zewnętrznych klientów, aby zoptymalizować swoją marżę. Każdy dodatkowy, nieplanowany stop to ryzyko opóźnienia, którego w JIT nie akceptujemy.
Dlatego w tym modelu często płaci się za tzw. gotowość i wyłączność zasobu. Jeśli danego dnia produkcja spadnie i wyślesz mniej towaru, koszt transportu dla nas pozostaje ten sam (paliwo, czas pracy kierowcy, amortyzacja).
Stawka frachtowa musi więc odzwierciedlać fakt, że nierzadko płacisz za „wożenie powietrza”, by mieć gwarancję, że w momentach szczytu auto będzie dostępne na wyłączność i ruszy w trasę natychmiast, bez czekania na zapełnienie przestrzeni ładunkowej.
Ryzyko i odpowiedzialność – wpływ kar umownych na wysokość frachtu
W transporcie standardowym spóźnienie o godzinę czy dwie to zazwyczaj jedynie operacyjna niedogodność, którą można rozwiązać telefonem do magazyniera. W logistyce Just-in-Time, szczególnie w branży automotive, takie opóźnienie może oznaczać zatrzymanie taśmy montażowej w fabryce. Koszty takiego postoju liczone są w tysiącach euro za każdą minutę, a producenci bez wahania przenoszą te obciążenia na dostawców i przewoźników.
W wycenę wliczone jest także ryzyko związane z transportem JIT. Czyli nie kalkulujemy jedynie kilometrów i paliwa. Wyższa stawka frachtowa w tym przypadku pełni funkcję premii za ryzyko.
Kontrakty obsługujące dostawy na linię produkcyjną zawierają często drakońskie zapisy o karach umownych za nieterminowe podstawienie auta, które wielokrotnie przewyższają wartość samej usługi transportowej.
Jako firma odpowiedzialna, dysponująca własnym majątkiem, nie możemy podpisać się pod kontraktem obarczonym karami rzędu kilkudziesięciu tysięcy euro, oferując stawkę na poziomie niskiej marży.
Cena usługi musi odzwierciedlać ciężar odpowiedzialności. Co więcej, obsługa takich zleceń wymaga od nas posiadania specjalistycznego, rozszerzonego ubezpieczenia OCP (Odpowiedzialności Cywilnej Przewoźnika). Standardowe polisy często wyłączają odpowiedzialność za kary umowne lub szkody następcze (np. wspomniane zatrzymanie linii). Aby móc bezpiecznie realizować dostawy JIT, opłacamy znacznie wyższe składki ubezpieczeniowe, co jest bezpośrednim kosztem stałym, który musi zostać uwzględniony w ostatecznej wycenie frachtu.
Płacąc wyższą stawkę za transport krytyczny czasowo, kupujesz więc nie tylko przejazd, ale przede wszystkim bezpieczeństwo prawne i finansowe. Masz pewność, że zlecenie realizuje partner, który jest świadomy konsekwencji, posiada odpowiednie zaplecze finansowe i ubezpieczeniowe, a nie przypadkowy przewoźnik, który w razie problemów zniknie z rynku, zostawiając Cię z problemem.
Monitoring 24/7 i bezpośrednia komunikacja – standard obsługi JIT
W logistyce Just-in-Time informacja o statusie ładunku jest niemal tak samo cenna, jak sam towar. Gdy na linii produkcyjnej każda minuta zwłoki generuje straty, „cisza informacyjna” ze strony przewoźnika jest niedopuszczalna. Dlatego wycena transportu w tym modelu uwzględnia koszt utrzymania nadzoru spedytorskiego w trybie 24/7.
To tutaj ujawnia się nasza największa przewaga jako właściciela floty. W modelu spedycyjnym (gdzie pośrednik odsprzedaje ładunek podwykonawcy) informacja o problemie na trasie przechodzi przez 3-4 ogniwa. Zanim informacja o korku na autostradzie dotrze od kierowcy do klienta docelowego, często jest już za późno na reakcję.
W naszej firmie łańcuch komunikacji jest skrócony do minimum: Twoja firma ↔ Nasz dyspozytor ↔ Nasz kierowca. Dzięki temu, w cenie usługi otrzymujesz gwarancję, że informacje są przekazywane w czasie rzeczywistym, bez zniekształceń.
Koszt dedykowanego opiekuna
Obsługa JIT wymaga, aby po stronie przewoźnika czuwał tzw. „dedykowany opiekun” lub zespół pracujący w systemie zmianowym. Systemy GPS i telematyka (które są u nas standardem) pokazują jedynie gdzie jest auto. Ale to człowiek musi zinterpretować tę daną, przewidzieć potencjalne zagrożenie i – co najważniejsze – poinformować o nim klienta zanim problem stanie się krytyczny.
Wyższa stawka za transport JIT pokrywa koszty operacyjne tego nadzoru. Płacisz za to, że o 3:00 nad ranem, gdy Twój ładunek przekracza granicę, nasz spedytor monitoruje sytuację i jest pod telefonem, gotowy do natychmiastowego działania w razie awarii czy objazdu. W standardowym transporcie, gdzie kontakt ogranicza się do godzin biurowych (8-16), koszty te są znacznie niższe, ale poziom bezpieczeństwa dostawy spada diametralnie.
Dlaczego warto powierzyć dostawy JIT firmie Jasek Transport?
Transport w systemie Just-in-Time to gra o wysoką stawkę, w której najsłabsze ogniwo decyduje o sukcesie całego łańcucha dostaw. Na rynku nie brakuje ofert kuszących niską ceną, jednak często stoją za nimi wirtualne spedycje, które zlecają przewóz przypadkowym podwykonawcom z giełdy. W sytuacji awaryjnej taki łańcuch zależności pęka jako pierwszy.
W Jasek Transport działamy inaczej. Jesteśmy przewoźnikiem, a nie tylko pośrednikiem. Posiadamy własną, nowoczesną flotę i zatrudniamy sprawdzonych kierowców. To daje nam i naszym klientom pełną kontrolę nad procesem transportowym. Gdy powierzasz nam ładunek, bierze go na swoje barki nasza firma, naszym sprzętem i na naszą odpowiedzialność.
Wybierając nas, zyskujesz pewność, że informacja przepływa bez zakłóceń, a w razie nieprzewidzianych zdarzeń na drodze, masz bezpośredni kontakt z dyspozytorem, który realnie zarządza autem. Jeśli szukasz partnera, który rozumie presję czasu w branży produkcyjnej i oferuje jakość popartą realnymi zasobami, a nie tylko obietnicami.
Zapraszamy do współpracy. Skontaktuj się z nami, a przygotujemy wycenę skrojoną pod specyfikę dostaw.

